Czytelnicy "Gazety" tropią pseudografficiarzy
- Połowa bazgrołów na łódzkich murach to dzieła konkretnej grupy wandali - donoszą czytelnicy "Gazety", którzy chcą pomóc policji rozwiązać problem pseudograffiti w mieście.
Łodzianie zainspirowani akcjami "Przystanek Łódź" i "Kolorowa Tolerancja" mówią "stop" bazgrołom na murach. Codziennie dzwonią do redakcji "Gazety" ze spostrzeżeniami i uwagami w tej sprawie.
Piotrek, student UŁ wpadł na trop grupy, która - jak twierdzi - jest autorem połowy bazgrołów na elewacjach łódzkich budynków. - Zauważyłam, że pewne motywy i style cały czas się powtarzają. Grupa nazywa siebie: "Loty". W jej skład wchodzi zaledwie kilka osób. Można je zidentyfikować dzięki "tagom", czyli podpisom pozostawianym na murach. Są miejsca gdzie te ich parafki widnieją na każdej wolnej przestrzeni - wyjaśnia.
O działalności grupy wandali donoszą także właściciele sklepów i kiosków. To oni najczęściej stają się ich ofiarami. - Zabazgrali mi budkę. Zrobiłem zdjęcia i poszedłem z tym na policję. Spędziłem tam prawie trzy godziny. Potem zamalowałem te ich dzieła. Dzień później pojawiły się znowu. Ten sam charakter pisma. Nie wiem, co mam dalej robić - żali się pan Mariusz, z kiosku z gazetami w Śródmieściu.
Według wypowiedzi na forach internetowych środowisk grafficiarskich grupa "Loty" przez wielu uznawana jest za jedną z najbardziej znanych w Łodzi. Działają w Śródmieściu i na Bałutach. Celem ich ataków stają się nie tylko kioski, ale i zabytkowe kamienice. - Stawiają na ilość. Nie robią prawdziwego graffiti. To zwykłe "toye" [w slangu grafficiarskim to ci, którzy nie potrafią malować - przyp. red.] - mówi jeden z łódzkich grafficiarzy. Nie chce podać jednak nazwiska. - Zbyt dobrze się znamy w naszym środowisku - dodaje.
Nie tylko grafficiarze boją się mówić. W trakcie każdej rozmowy czytelnicy "Gazety" zastrzegają, żeby nie publikować ich danych. - Słyszałem, jak było z grupą młodych ludzi, którzy zaczęli walczyć z nielegalnymi plakaciarzami w mieście. Byli straszeni i grożono im śmiercią na forach internetowych. Nie chcę przeżyć tego samego - wyjaśnia pan Michał, czytelnik "Gazety".
Policja zachęca jednak do głośnego mówienia o działalności grupy. - Właściciel zamalowanej elewacji powinien natychmiast zgłosić taką sprawę do najbliższego komisariatu policji. Jeśli dołączy jeszcze do tego zdjęcie zniszczonej części budynku, to z pewnością ułatwi nam to śledztwo - zapewnia Arnold Lorenc z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji.
Znajomość miejsc i sposobu działania grup pseudografficiarzy bardzo przydaje się policjantom z Wrocławia. Komisarz Piotr Walewski z tamtejszej komendy wojewódzkiej napisał nawet na ten temat pracę naukową. - Na podstawie używanych kolorów, stylów i wzorów kresek można znaleźć podobieństwa między napisami nawet z dwóch końców miasta. W wielu wypadkach okazuje się, że ich autorem jest jedna osoba lub grupa. I to bardzo przydatna wiedza dla policjanta. Niestety czekają też pułapki. Pseudografficiarze często zmieniają "tagi", poza tym, raz łączą się w grupy, innym razem odchodzą z nich. Każda taka zmiana może zmylić policję - wyjaśnia.
Mimo to komisarzowi Walewskiemu udało się zidentyfikować 15 grup pseudografficiarzy w Wałbrzychu. - I w innych miastach też można to zrobić, jeśli mieszkańcy pomogą. A taka wiedza bardzo przydaje się w śledztwach - opowiada.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4049547.html
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
panstwo policyjne.. za komuny by im sie zajebiscie zylo. pierdoleni donosiciele.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
czy tylko mi sie chce smiać z opisu i spostrzerzen tych wszystkich fachowców od graffiti ?
"Na podstawie używanych kolorów, stylów i wzorów kresek można znaleźć podobieństwa między napisami nawet z dwóch końców miasta."
czicie?
niemozliwe ;d nawet z dwuch konców miasta :D
kurwa no ja sie w prost zastanawiam jak on na to wpadł :|
bez kitu geniusz jebany :D
prace naukową napisął ;d
"Niestety czekają też pułapki. Pseudografficiarze często zmieniają "tagi", poza tym, raz łączą się w grupy, innym razem odchodzą z nich."
pułapki czekają :D no bez kitu wnyki i kłusownicy :D
teraz ma temat na druga prace naukowa na temat "migracja poslich grafficiazy wewnatrz grup nazywanych crew"
no kurde szał bez kitu :D
dobrze sie uhahałem przed wekendem :D
czadowy artykuł nie ma co :D
btw :D loty tojami ? dobre :D
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
Zaraz tam państwo policyjne. Jestem w stanie zrozumiec ludzi, którzy nie są fanami tejże twórczości. Dla nich to przecież zwykłe niszczenie mienia.
Zresztą sam się wkurwiam u siebie, kiedy widzę, że po pieczołowitym odrestaurowaniu zabytku za kase z UE, 3 dni później debil pozostawia po sobie "taga".
Niemniej jednak owy artykuł by dla mnie zabawny, nieźle to ludzie rozkminiają :)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
..ludzie którzy pisali ten artykuł pewnie mają swoj wiek, nie są socjologami, wiec nie wiem czego wymagacie od nich w związku z tym co piszą o tym co sie u nich w mieście dzieje. a fakt, gówno straszne, badziewie rośnie w oczach. tagów nienawidze, najgorsze gówno jakie widziałem. i nie dziwie sie ze ludzie sie podkurwiają na to. mają racje. i tych plakaciazy tez dobrze bylo by zresocjalizować. bo jezeli dobrze rozumiem, to oni plakaty wcale nie undergroundowe rozlepieja, ale jakiś imprez i tego rodzaju rzeczy. i jezeli sie myle to poprawcie mnie.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
hihihi
zacnie
ale co im się dziwić - biedaki muszą szukać informacji w necie lub od syna koleżanki z redakcji...:P
ciekawi mnie tylko ten grafficiarz z Łodzi - LOTy toyami? - zadrośnik?...
generalnie ciekawy artykuł, bo inny niż wszystkie :P
obrać drogę...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
"-ty chłopie zmień profesje bo gdyby nie te gowniane tagi 30 lat temu to nie robilbys/robilibyscie/robilibysmy teraz swoich pedalskich wrzucików, wlepeczek, szabloników i innych w tym podobie. albo wszystko jest gownem albo nic... więc uszanuj albo sam przestan sie w to bawić."
to bylo 30 lat temu, mysle ze przez ten czas technika, możliwości, doświadczenie i w chuj rzeczy sie zmieniło, wiec dlaczego mamy robić to co było 30 lat temu, na bronksie.? szacunek dla historii, dla tych co nowe rzeczy robili. ale to juz nie jest dobre. a w gdańsku jest pełno budynków nie sprzed 100 lat ale troche wiecej, wiec... ale to nie jest najważniejsze. dla mnie tagowanie nie ma sensu. jest bzdurnym niszczeniem przestrzeni miejskiej. nie wnosi nic co by moglo wywołać jakiekolwiek pozytywne efekty. prócz zajaranych "hardkorowych artystów" bo przecież przez ich dzieła bije artyzm beż ą i ę.
a filmik "graffiti, a sztuka wandalizmu" w dość apodyktyczny sposób narzuca stwierdzenie, że jest to sztuka, wydźwięk artystów.. gówno prawda. ani street art, ani tym bardziej graffiti i wandalizm nie są żadną sztuką.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
aha.. wszystko jest gównem. po prostu.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
tagi a tagi.. można się jarać można nienawidzić.. wspólny bez względu na gust jest tylko wkurw gdy to ciebie akurat wbrew woli naznaczą.. czyli gł. kwestia poczucia własności (i tak jak dla wielu pociąg 'czyjś tam' dom czy zabytek są niczyje, tak auto kolegi domu rodziców czy choćby nawet wcześniej postawiony tag to rzecz święta i.. wara! ;)
stojąc raczej po stronie entuzjastów z ciekawością przyglądającym się miejskim znakom.. nie obcy jest mi wkurw gdy mój! tramwaj ma wyskreczowane jedyne jeszcze bez reklam okno.. a w nocnym autobusie pomimo mega ścisku wysmarowane jakimś nieschnącym gównem siedzenia są puste.. co w połączeniu z tym że pajac który to zmajstrował jeździ ze mną tymi samymi środkami lokomocji.. przeradza się w litość (i się człowiekowi jakoś tak lepiej robi.. bo to w sumie to zawsze jakieś wyższe uczucie ;)
krik: zgadza się.. dla większości z nas tagi (czy ogólniej graffiti) są jakoś tam korzenne i podoba się czy nie stanowią dość ważny pkt. odniesienia.. rzecz jednak w tym że wczoraj to nie dziś.. a dziś to najczęściej jedynie mały trybik graffiti biznesu ;)
psota: ..i? to chyba nie jest takie proste.. dość łatwo można ten film z tezą skontrować innym z zupełnie odwrotną.. trudno się zgodzić by alternatywą dla tagów na zabytkach były jedynie kiczowate obrazki na legalnych ścianach malowane podczas jakiś graffiti festynów..
w kontekście sztuki 'dzikie' tagi i to co ze sobą niosą jest chyba jednak wciąż ciekawsze noo..
ps. krik: z zabytkami to nie kwestia jedynie wieku.. co unikalność.. a dokładniej próby zachowania (i tak też pomału zaczyna dziać z blokami..
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
Dla mnie osobiście tag to jedna z form. Podstawowa, mocno ograniczona i porsta ale wyjściowa dla reszty stylów. Sam w sobie może być przecież sztuką...
Pan kirikiri ma rację mówiąc, że tagi są nierozerwalną częścią graffiti i trzeba zaakceptować całość (lub nic).
Trzeba obalić raz na zawsze mit mediów. Pokazują często że tagi tworzy jedna grupa a style druga grupa ludzi...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
jaka bzduura! albo wszystko, albo nic... słuchasz bamie "Cała" muzyke? lubisz hip-hop, moze jeszcze drumiki i do tego na śniadanie disco, zakraszając metalem, potem może w dordze do gdzieś tam ludową muzyke z Kambodży, żeby nie było, nie ograniczajmy sie, nie odchodźmy od korzeni! posłuchajmy afrykańskich bębnów, żeby nam sie lepiej srało, takie to przecież sa nasze korzenie w tej muzyce. nie pytaj dlaczego... to bylo. Dało nam możliwość teraz robienia czegoś innego, nowego (nie wiem czy lepszego). tagi jednak nie uderzają ani w politykę, ani estetykę, nawet nie nawiązują "rozmowy" z ludźmi, są bezsensownym, mało efektownym, prymitywnym właściwie niczym. niczym, ale jednak psującą wygląd miasta niewykształconą kończyną sprzed 30 lat... tak sądzę ja. na chuj niszczyć wszystko w koło, masówką, w dodatku bez żadnych walorów estetycznych! po chuj, panowie po chuj!?!
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
jaka bzduura! albo wszystko, albo nic... słuchasz bamie "Cała" muzyke? lubisz hip-hop, moze jeszcze drumiki i do tego na śniadanie disco, zakraszając metalem, potem może w dordze do gdzieś tam ludową muzyke z Kambodży, żeby nie było, nie ograniczajmy sie, nie odchodźmy od korzeni! posłuchajmy afrykańskich bębnów, żeby nam sie lepiej srało, takie to przecież sa nasze korzenie w tej muzyce. nie pytaj dlaczego... to bylo. Dało nam możliwość teraz robienia czegoś innego, nowego (nie wiem czy lepszego). tagi jednak nie uderzają ani w politykę, ani estetykę, nawet nie nawiązują "rozmowy" z ludźmi, są bezsensownym, mało efektownym, prymitywnym właściwie niczym. niczym, ale jednak psującą wygląd miasta niewykształconą kończyną sprzed 30 lat... tak sądzę ja. na chuj niszczyć wszystko w koło, masówką, w dodatku bez żadnych walorów estetycznych! po chuj, panowie po chuj!?!
dla fejmu
Pokazują często że tagi tworzy jedna grupa a style druga grupa ludzi...
pierdolisz glupoty.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
kurcze, ze zrozumieniem czytajcie.
dla mnie tagi to zajebista sprawa, jezeli tylko są naprawdę dobrze zrobione.
od tagów niedaleka droga do kaligrafii, która bardzo mnie kręci ;)
ale większośc tagów to lipa, są bez stylu, z kształtami najczęsciej zajebanymi od innych, taka jest prawda.
mało kto wykorzystuje powierzchnie jaką dają sciany, wszelkie dziury, skrzynki itp. można to ładnie połączyc przeciez. ale cóż.
a jeśli chodzi o LOTy, to dla mnie robią dobre rzeczy i na tym poprzestanmy.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
ale większośc tagów to lipa, są bez stylu, z kształtami najczęsciej zajebanymi od innych, taka jest prawda.
mało kto wykorzystuje powierzchnie jaką dają sciany, wszelkie dziury, skrzynki itp. można to ładnie połączyc przeciez. ale cóż.
zgadzam się z Tobą, że niestety tak jest
a jeśli chodzi o LOTy, to dla mnie robią dobre rzeczy i na tym poprzestanmy.
to jest chyba esencja tematu
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
Mysle ze wszelkie spory rozwiazalo by upublicznienie pracy naukowej Komisarza Piotra Walewskiego.
]off topic[
jak poprawilem literowke w poscie to automatycznie przenioslo mi to jako najnowszy .. zrrobcie cos z tym
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
..i nazwisk tagerowców/tagersów ;)
jak uważają że 'godnie reprezentują' to niech przestaną się ukrywać!
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
psota: ..i? to chyba nie jest takie proste.. dość łatwo można ten film z tezą skontrować innym z zupełnie odwrotną.. trudno się zgodzić by alternatywą dla tagów na zabytkach były jedynie kiczowate obrazki na legalnych ścianach malowane podczas jakiś graffiti festynów..
w kontekście sztuki 'dzikie' tagi i to co ze sobą niosą jest chyba jednak wciąż ciekawsze noo..
nie ja jestem autorem tego filmiku... był z tydzień czy dwa temu na łódzkiej gazecie i to chyba za jego sprawą gazeta zajęła się tym tematem, więc go tutaj wrzuciłem
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
dla mnie tagi to zajebista sprawa, jezeli tylko są naprawdę dobrze zrobione.
od tagów niedaleka droga do kaligrafii, która bardzo mnie kręci ;)
a nie chodzilo Ci czasem o typografie?...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
nie chodzilo mi czasem o typografie.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
a to przepraszam. hm.. kaligrafia na ścianach. ciekawe.. jak dla mnie to jest niedleka droga do rzucania gównem w ściane.. cóż..
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
ziomuś, widze ze masz jakis problem z gownem, bo tak o nim czesto wspominasz.
nigdzie nie napisalem o kaligrafii na scianie, skoro nie potrafisz zrozumiec tego co napisalem to nic nie poradze. a jezeli lubisz sie przypierdalac z zasady to proponuje kariere polityczna.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
no z tagami jak z wszystkim albo cos jest dobre albo gówniane i nie ma co tu rozkminiać.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
zacznijmy pytaniem, czy bacchus wie co mówi i czy wie co to kaligrafia?
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
studium bacchusa. stejdż łan. redy? goł!
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
hehe najbardzije podoba mi sie nazwa pseudografficiaz, jesli malujesz nielegalnie ejstes pseudografficiarzem...dobre:)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać










dołączył 2006-01-23