SAI BABA LOVE!

IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

Pewnego razu zafascynowała mnie wizualna łatwość z jaką indyjska pop-religijna ikonografia przylega do wizualnego jezyka naszej pop-dewocji. Podobieństwa tych dwuch systemów wizualnej persfazji, wynikają ze wspólnego dla wszystkich ludzi zasobu praobrazów. Tak powstał projekt SAI BABA LOVE - akcja vlepkowa wymierzona w religijne wizerunki katolicyzmu. Posługując się uniwersalnymi elementami ikonografii religijnych różnych kultur stworzyłem swoity ikonograficzny WIRUS, atakujący plakaty, gazetki parafialne, religijne malowidła etc. dostępne w przestrzeni publicznej. Wirus składa się z następujących świadomie i podświadomie konotujących się elementów:

okrąg - uniwersany symbol odsyłający w wielu religiach i kulturach do boga i absolutu

rozchodzące się promienie - boska emanacja skierowana od boga ku człowiekowi, stwórcza siła wysyłana przez boga, moc użyczana bytom niższym.

uniesione ręce - gest wyrażający błogosławieństwo, pozdrowienie, pokojowe zamiary - wykonuje go jezus, orantki na wczesnochrześcijańskich katakumbowych malowidłach, papież, dalajlama, tak Winnetou wita Old Shatterhanda, a przyjaźnie nastawieni kosmici pokazują ten gest ziemianom zaraz po wyjściu ze spodka.

przesłanie - logos, czyli słowo - pierwsze wcielenie boskiej idei ("na początku było słowo"). Miłośc to najpopularniejsze przesłanie religijne, a słowo "Love" to najpopularniejszy slogan reklamowy wszechczasów.

usmiechnięty prorok - pamietajcie: to nie pan bóg jest głównym beneficjentem religijnego biznesu. Jest nim prorok. Tytułowy bohater akcji - Sai Baba to uważany za cudotwórce iluzjonista, groteskowy przywódca religijny, mający miliony wyznawców na całym świecie - także w Polsce. Sai Baba głosi doktrynę skrajnego ekumenizmu, uznaje na równi wszystkie wielkie religie świata. Jednocześnie eksploatuje do woli rozmaite religijne wizerunki i opowieści i nie dbając o teologiczne sprzeczności, buduje z nich sugstywną kampanię reklamową swojej sekty. Dla tego własnie on stał się "twarzą" tej kampanii.

Projekt prezentowany był na zbiorowej wystawie "Nie lękajcie się" (kurator Sarmen Beglarian), która odbyła sie niedawno w sześciu warszawskich mieszkaniach prywatnych.



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

co tu powiedziec ,jaramsie ;P ciekawe co na to moherowe berety :D



joa's picture
Postów 55
dołączył 2006-02-23

no...rzeczywiście...przylega...
zawsze mam jednak wrażenie, że ta indyjska pop-religijna ikonografia(także np krisznowa itp), jest u nas daleko bardziej akceptowana estetycznie, i w dużo mniejszym stopniu posądzana o tzw kicz- w przeciwieństwie do naszej pop-katolickiej, która w zasadzie jest jego symbolem (no moze obok jelenia). A w rzeczywistosci przecież pod względem estetycznym nie różnią się one wcale nasileniem wspomnianego kiczu, czy "propoagandowości"...nie wiem z czego to wynika...

--

myspace.com/panna_ideyko



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

Vishuddha
huddha
huddha



saintgraal's picture
Postów 52
dołączył 2006-01-29

satan maj majster

--

YO!



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

joa: bo to jakos tak, że kicz sie definiuje m.in. jako zrzynanie form zewnetrznych, takie bezmyslne powielanie, typu katolickie obrazki to przeważnie powtarzanie trików Rafaela
a hinduskie to jednak wyrosły zupełnie na innym gruncie, i nawet jeśli końcowy efekt podobny to droga ewolucji inna i to sie chyba czuje
.....mozliwe też że piszę głupoty i chodzi o zwykły lans na indie ;)

[nie umiem się zarejestrowac :/]

a.



joa's picture
Postów 55
dołączył 2006-02-23

Hm.. to moze po czesci prawda.. ale to drugie chyba tez swoja droga ;)
A zarejestrowanie to przeciez proste jest bardzo ;)

--

myspace.com/panna_ideyko



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

chyba jest też tak, że od kilkudziesięciu lat kicze się mieszają i poczucie kiczu się unifikuje - patrz "strażnica", która jest wydawana w bardzo wielu krajach. trochę w tym wylizanego rafaea, trochę kriszna-stylu, a generalnie gdyby trochę zdjąć kontrastu mogły by to być obrazki z elementaża dowolnego kraju. Poza tym kicz to nie koniecznie powielanie typów ikonograficznych, albo stylu malarskiego. pomyslcie o tych plakatach (napewno wiecie których) jan paweł II z niewyraźną miną na czarnym tle a obok gołąb.

ale podobieństwa kiczów to jedno, a mnie bardziej zainteresowały zbiezności tych pra-form: w kułeczku siedzi pan (prawie nigdy pani) usiecha sie do nas i wysyła nam promyczek. sam wirus nie jest przez to ani pop-katolicki, ani pop-indyjski, jest wypreparowanym popem. bardzo chciałbym go wyprubowac na gadżetach jakiegoś innego wyznania.



a's picture
Postów 18
dołączył 2006-08-19

to nie kicze sie mieszają, to kultura coraz bardziej heterogeniczna jest - stąd wyrasta 'zunifikowany' kicz który jak inteligentna bakteria wchłania wszystko :)

a akurat janpaweł2 z bonusowym gołębiem to jak najbardziej korzystanie z ikonografii: biały gołąb /duch świety najpewniej/, biel /czyste, szlachetne, niewinne/, na wszelki wypadek kontrastowe tło żeby nie przegapić itepe
;D

........ale co do samej formy, to praktycznie wszystkie bóstwa słoneczne miały łeb w promyczkach, a że to przechowało się do dziś, to pewnie świadczy o tym populacja ludzka tradycjonalizm zapisany ma w genach ;)
/a tak bardziej około, misjonarze w indiach często mówili miejscowej ludności że chrystus był niebieski, bo to tam symbol boskiej istoty, transpozycje symboli religijnych w czasie i przestrzeni tralala/



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

1. no oczywiście tu jestesmy zgodni, że kultura sie miesza i stąd poszczegolne zjawiska się mieszają.

2. co do jana pawła obecnośc gołębia nie wynika chyba z bezmyślnego powielenia jakiej ikonograficznej inspiracji - a tak zdefiniowałe/aś kicz. to jest chyba jak najbardziej żywy symbol i bardzo świadomie tam umieszczony i dla każdego czytelny. i gołąbek nie musi być kiczowaty sam w sobie w funkcji symbolizowania tych wszystkich cech z którymi jest kojażony. kicz tamtego plakatu/bilbordu wynika chyba z dosłowności. tzn kiedy chcemy prosto i czytelnie przywołać te idee, na plakacie możemy umieścić gołebia - i wszystko będzie jasne - gołąb będzie symbolem, a nie jakimś tam ptakiem. ale kiedy jest tam żywy JPII to on już sam sobą te idee przywołje w dużo mniej subtelny sposób, bo ze sfery symboliczno-duchowej przenosimy je na podobiznę idola, co trochę uziemnia przesłanie. a kiedy dokleimy mu jeszcze gołębia, to ten gołąb już kompletnie uziemnia przesłanie, bo przy żywym JPII gołab jest tylko zwykłym ptakiem i może mu (nie daj bóg) narobić na czapkę i kompromitacja gotowa. zmierzam do tego, że tu kicz płynie z koszmarnej dosłowności.

3. a co do promyczków to stoje na stanowisku, że to chyba nie tradycjonalizm, tylko zbiorowa nieświadomość uwarunkowana naszą biologią, ale możemy to pewnie nazwać i tradycjonalizmem zapisanym w genach :)



dwaesha's picture
Postów 948
dołączył 2006-01-21

jakoś mnie to wszystko nie bardzo przekonuje..
'drugie dno' w tym projekcie zdaje się być tak głębokie jak powiązania 'czarnego paska' z malewiczem.. nie kupuję tego dziś..
zbyt na siłę :|

ps. czyli podobnie jak z tymi 'kropkami' na pomnikach.. niby idea ciekawa ale coś to razem nie fajnie gra

--

[dwaesha]



joa's picture
Postów 55
dołączył 2006-02-23

Zgadzam się całkowicie- najgorsze kiczowate koszmarki powastają nie w wyniku samego uzywania symboli typu gołabek np, ale własnie z tej strasznej dosłowności. Z niej własnie rodzi się to co najgorsze...(to samo jest po części np w literaturze, architekturze)...vide słynna budka w kształcie hamburgera, lub nadmorskie budowle w ksztłcie muszli...
A promyczki- to moim zdaniem zdecydowanie- nie sa kwestia tradycji, tylko tej jak ja nazwałeś "zbiorowej nieswiadomosci".
:)

--

myspace.com/panna_ideyko



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

dwaesha, nasz wywiad nie jest skończony, daj mi szanse, jeszcze pojedziemy i po yvesie kleinie :)



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21


tu jeszcze jedna moja praca z wystawy NIE LEKAJCIE SIĘ. tu też strategia wirusa.



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

widzialem !



dwaesha's picture
Postów 948
dołączył 2006-01-21

adam ixi napisał:
tu jeszcze jedna moja praca z wystawy NIE LEKAJCIE SIĘ. tu też strategia wirusa.

to ta wystawa? i czy możesz coś więcej o tej konkrtetnej pracy?
-
i wracając..
czy cały ten flirt z popkulturą (odwołania do mniej lub bardziej 'pra-form') oraz 'łatwość z jaką indyjska pop-religijna ikonografia przylega do wizualnego jezyka naszej pop-dewocji' (dyskusyjna kwestia pop-regionalna w coraz bardziej zglobalizowanym świecie) to naprawdę wszystko? na ile wątek Sai Baba'y jest tu ważny (chyba pierwszy raz się z nim spotykam)?
bo jeśli to tylko taka formalna 'gimnastyka' to w kontekście choćby widocznych od lat (tak tak) prób odświeżenia wizerunku kościoła (judeo-chrześcijańskiego) czy też coraz większej 'widzialnosci' przedstawicieli in. religii w pl.. ten projekt zdaje sie być jakoś tak dziwnie hym.. ładnie mówiąc - nie w czas ;)

co do kiczu kilka ciekawych uwag można wyłuskać np. z > http://www.kiczosfera.yoyo.pl/

ps. nasz nieciekawy kicz vs. ich - interesujący choćby poprzez samą swą egzotykę..

--

[dwaesha]



a's picture
Postów 18
dołączył 2006-08-19

adam ixi: to się chyba nie zrozumielismy - mówiąc 'bezmyślne powielanie' chodziło mi o własnie o taki automatyzm jak dajmy na to ten nieszczęsny gołąbek - proste i czytelne przywołanie akurat danej idei, yhm, takie zbyt proste nawet, no własnie ta dosłowność. /kicz zawsze płynie z dosłowności i stad ta ikonografia właśnie, odpowiedni gadżet nadaje odpowiednią tresć którą czytasz automatycznie, bezmyślnie własnie/
a gołąbek w funkcji symbolizowania takowych cech: alez oczywiście że będzie kiczowaty, enty symboliczny w obrazkowym dorobku ludzkości, niczym produkcja taśmowa ;) [to jak zakazone pączkowanie im czegoś wiecej w danej roli tym bardziej osuwa się w stone kiczu]

ad 'zbiorowa nieświadomość' no tak, ale czemu uwarunkowana biologią? nie rozumiem. dla mnie właśnie wynika z tradycji przez wieki i pokolenia /hoho ;)/

/robię na boku i nie wiem czy czasem nie wyrażam się niejasno/



dwaesha's picture
Postów 948
dołączył 2006-01-21

a napisał:
ad 'zbiorowa nieświadomość' no tak, ale czemu uwarunkowana biologią? nie rozumiem. dla mnie właśnie wynika z tradycji przez wieki i pokolenia /hoho ;)/

a to to znane już nam z wcześniejszych dyskusji adamowe odrzucanie (wpływu) kultury ;)

--

[dwaesha]



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

dwaesha: troche nie rozumiem co masz na myśli pisząc o próbach odświeżenia kościoła (w polsce? chyba nie za bardzo, w watykanie? tez nie specjalnie, gdzie?)i co masz na mysli kiedy piszesz kościół judeo-chrześcijański (nie ma takiego). widzialność przedstawicieli innych religii? zwłaszcza, że w polsce wystarczy być wegetarianinem, żeby zostać posądzonym o udział w niebezpiecznej sekcie. sory, ale proszę o wyjaśnienia. wiedziałeś np, że serce pana jezusa jest królem polski od kilku lat? tak, tak, nie pan jezus już nawet tylko jego serce jest królem. własnie takie niusy mobilizują mnie do takich projektów, więc nie mów mi, że coś jest nie w czas.

co do sai baby, to długa histroria, interesuję się tym kolesiem już od dawna i wykożystuję tą postać w róznych projektach. sai baba to takie krzywe zwierciadło w którym ma przeglądać się nasz zaściankowy katolicyzm.

pytasz czy ten pomysł na przyleganie to na prawde wszystko... a to mało? oczywiście nie jest to odkrywcze jako teza naukowa z dziedziny historii kultury, bo to oczywiste. każda dekonstrukcja kiedy już się odbędzie daje wrażenie oczywistości, bo dekonstrukcja polega na odmotaniu, wyprostowaniu jakiegoś kulturowego "kompleksu" i nagle wszystko jest jasne. ale po to ten wirus powstał, żebym chodził sobie po miescie z vlepami, wychwytywał religijny marketing i kontrastował z jego własną karykaturą. oczywiście nie liczę na katarktyczny efekt moich działań, więc jest w tym też odrobina zwykłej złośliwości.

aha i jeszcze pytałeś o pracę na wystawie. chodzi o obyczaj zaytkania ,małych świętych obrazków za ramę dużego świetego obrazu, co jest powszechne w polskich domach i jest pochodną obserwacji wieloskrzydłowych nastaw ołtarzowych, gdzie motywowi głównemu towarzyszą uzupełniające przedstawienia poboczne. kazdy w domu buduje sobie cały system prywatnej dewocji, wybiera sobie z panteonu świetych co mu sie podoba. więc ja wprowadziłem tam wirus w osobie sai baby i sprowadzilem tą układankę do absurdu - bo każda postać pojawia się raz jako portret główny, a trzy razy jako dodatek do kogoś innego. tyle.



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

a: ale ja wcale nie uważam, zeby gołąbek był sam w sobie kiczowaty. i żeby to było zbyt proste przywołanie idei. to spoko symbol, zwłaszcza gdyby został troche przestylizowany graficznie... mówiąc o dosłowności miałem na mysli, że razi mnie to zestawienie jan paweł + ptak i jeszcze obaj po przekątnej tak jakby zachodziła między nimi jakaś bardzo istotna relacja, rozumisz, to nadmuchanie koncepcji.

co do z.n. ja myslę raczej, ze zbiorowa nieświadomość jest bazą kultury, a nie jej pochodną, a sama jest warunkowana budowa mózgu, która jest warunkowana ewolucją (uwielbiam!). wprawdzie sama nieswiadomośc rodzi sie dokładnie równocześnie z kulturą - wtedy kiedy pojawia się świadomość i pierwsze zakazy, ale treść tej nieswiadomości, to co wyparte, lub to co poprostu tak powszechne, że niewidoczne, jest dużo starsze - np swoistą relację ze słońcem mają również zwierzeta, dopiero człowiek ją sobie uświadamia i jest zdolny do czczenia tarczy słonecznej, również zwierzeta mają relacje rodzinne, ale dopiero człowiek obudowuje te relacje warstwa symboli. no ale to sa sprawy światopoglądowe, na długą dyskusję, czy jest tak czy inaczej :)



MRUFIG's picture
Postów 270
dołączył 2006-02-21

Streptococcus thermophilus bakteria ta jest przyjazna dla ludzkiego organizmu , znajduje się w mleku , jogurtach itp. produkty te są reklamowane od wielu wielu lat 'nawet przez Boguslawa Linde , Shreka i Supermana co w przypadku superbochatera ameryki mialo to tez zastosowanie reklamy pojawiajacego się wtedy w kinach filmu "Superman powrot" , Sai Baba prorok uniwersalny wykorzystujacy podstawy wszystkich religi świata , nieutorzsamiajacy sie z rzadna znich tworzac wten sposob własną , Sai Baba w rekach Adama-x'a pojawia się w postaci "wirusa" ale czy niejest on tak samo jak przyjazna bakteria w mleku przyjazna na malowidlach religijnych ? taka wkoncu jest ideologia proroka i czy w postaci vlepki nie jest ona reklamą tak samo jak wspomniany wcześniej Superman
Generalnie akcja , pomysl , wszystko zajebiste !



MRUFIG's picture
Postów 270
dołączył 2006-02-21

Superman ! Sai Baba !
brzmi bardzo podobnie :P



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

masz mrufig dziwne skojarzenia...



oko's picture
Postów 7
dołączył 2006-06-16

Święty i oświecony Adasiu IXI!
Chylę czoła i padam na wznak przed Tobą!

Świet(n)y pomysł!



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

...nic odkrywczego..O! tyle :] papa



dwaesha's picture
Postów 948
dołączył 2006-01-21

adam ixi napisał:
co masz na mysli kiedy piszesz kościół judeo-chrześcijański (nie ma takiego).

jej! taki skrót myślowy.. cywilizacja/kultura/religia judeochrześcijańska i instytucjonalna reprezentacja religii wyrosłych w jej obrębie [to było z twojej strony złośliwe ;P

-

adam ixi napisał:
widzialność przedstawicieli innych religii? zwłaszcza, że w polsce wystarczy być wegetarianinem, żeby zostać posądzonym o udział w niebezpiecznej sekcie.

hym.. widzialność nie musi wcale oznaczać zrozumienia.. świadomość istnienia innego nie oznacza automatycznie poznania ;)

-

adam ixi napisał:
troche nie rozumiem co masz na myśli pisząc o próbach odświeżenia kościoła

o próbach odświeżenia wizerunku kościoła! to nie jest tak że on się nie zmienia.. że nie poddaje się 'korozji' kultury (upopowieniu) że nie jest animowany wewnątrz wspólnotowo.

konserwatyzm (stojący u podstaw w zasadzie każdego kościoła) rozumiany jako 'skłonność do zachowania przy równoczesnej możliwości ulepszenia' przy postepującej globalizacji.. odchodzeniu ludzi od kościoła.. wręcz wymusza walkę o wiernych.. zmiany.. m.in. czerpanie z in. (pop) kultur..

ja już dawno miałem w zeszycie od religii obrazki w konwencji disnejowskiego przedstawienia.. teraz sa mangi.. naklejki logo-rybki na zderzakach.. spotkania młodych już dawno nie tylko w szarych porozciąganych swetrach.. coraz częściej hiphopu w głosnikach a nie dźwięki gitery.. graffiti dla papieża.. 'pokolenie jp2/b16'.. profesjonalne akcje marketingowe..

jasne.. pewna estetyka/sposoby przedstawiania są zahowane.. kicz? jasne! ale ten kicz się zmienia! zmienia się jego wartościowanie.. wiem że są tacy dla których 'estetyka wschodu' przemielona i wyrzygana przez popkulture wciąż odświeża.. że bębenek i słodzone orzeszki czy lizak przyciagają.. wiem też że ołtarzyk na telewizorze to obciach.. ale całkiem podobny przy drodze może (znów) zachwycać.. tak jak 'wystawka' w oknie spowodowac uśmiech a nie poczucie żenady..

'zaściankowy katolicyzm' (w warstwie wizualnej - podobnie jak prl) znam głównie z tv.. i być może stąd tego nie czuję..

o ile 10 lat temu pop naklejki z sai babą przy kosciele wprowadziły by może pewne poruszenie dziś w konkurencji z całkiem podobnym św. józefem (przedstawiony realistycznie na tle płomieni?) czy też innym 'superbohaterem' nie dziwią specjalnie.. i dla kogoś z boku mogą być tak samo kiczowate.. a może nawet bardziej.. bo poznając czym powodowany był autor (kontestacja religijnego marketingu jako pretekst do spacerów - dodatkowo razi tu swego rodzaju kicz intelektualny ;)

ale bez urazy.. kicz podobnie jak piękno - są relatywne.. i na pewnym poziomie ogólności wcale nie musi być wartościujący [czy jakos tak ;)

ps. absurd sytuacji w wystawianej juz jakoś bardziej do mnie trafia..

--

[dwaesha]



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

I po co to?nie uznajesz żadnych autorytetów?ta akcja nie jest wymieżona w mocherowe berety a we wszystkich wieżacych!wiecej-ona jest wymiezona nawet w ludzi którzy mimo swego ateizmu cenią takie wartości jak miłość i pokój!Nie wydaje ci sie ze to przesada wykozystywac w taki sposob wizerunek Jana Pawła2?



dwaesha's picture
Postów 948
dołączył 2006-01-21

haha.. anonim jest dobry.. prowokator/ precz z sb.. pokolenie jp2 pamięta.. wiedz to ai! ;P

--

[dwaesha]



IXI COLOR's picture
Postów 356
dołączył 2006-01-21

no właśnie się już trochę niepokoiłem, co ta dyskusja taka merytoryczna - a jednak. boże! tak bym chciał być sławny i kontrowersyjny jak Madonna...



Anonim
Anonim's picture
Postów 868
dołączył

i tyle nigdy nie bedziesz taki jak madonna bo rynek przesycil sie takimi świrami i prowokatorami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



a's picture
Postów 18
dołączył 2006-08-19

....skoro można przez chwile niemerytorycznie to ja sie przyznam że /pokolenie/ 'jp2' czy 'b16' to zawsze brzmiały dla mnie jak nazwy bombowców