StreetArt Magazine
Witam.
Planujemy wydanie drukowanego magazuny calkowicie traktujacego o stritarcie. Jednak badania rynkowe wczesniej jak najbardziej wskazane.
Wasze opinie/plusy/minusy/szanse/lub ~sznse
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
sprawdzone bylo troche bo bylo w planach i generalnie jest troche slabo z odbirca, bo wlasciwie jest garstka tylko ...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
proponuje fan zina w wersji elektronicznej.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
mi osobiscie pdfow nie chce sie ogladac, wole gazetki sa bardziej przyjazne ....
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
M ma rację... papieraki są właściwą drogą... pdfy czy gazetki robione softami typu issuu są na raz, może dwa... w ręku jak się trzyma to jest właśnie to, na kibelek można zabrać, do pociągu hehehe...
taka płytka cd może być dołączona czemu nie...
co do plusów i minusów... tych pierwszych całe stado tych drugich o wiele mniej
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
e tam odbiorcy by sie znalezli. teraz to jest tak modne ze nawet podstarzali artysci by to lykali. ewentualnie zagranica ludzie kupia jak brain damage itd. strit art sprzedaje sie lepiej niz coca cola.
papier to jednak klasa.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
no to jak problem ze słabym odbiorca jest już za nami, można śmiało ogarniać.
Dzisiaj byłem w Chromie i po zakupach zwróciłem uwage na stolik z gazetami i ulotkami. leżała tam gazeta o formacie takiej normalnej wyborczej, czy coś podobnego, na takim samym papierze. Składała sie z jednego kawałka papieru, czyli 4 stron. tytul gazety "FABRIQUE" i przyjechałą z łodzi. Ogolnie bardzo przyjemne, wlasnie w pociagu czytalem i bardzo milo bylo poczytać o czymś bliższym swoim zainteresowaniu. teraz ide spać, dokończe posta rano, bo nie umiem dokończyć zdania. ale gazeta fajna.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
Widac ze street art staje sie coraz bardziej popularny
Zwroccie uwage na ilosc pojawiajacych sie w gazecie wyborczej artykołów o tematyce streetartowej lub bardzo bliskiej
Z tego co udalo mi sie zaaobserwowac to coraz czesciej w roznych gazetach mozna znaleźć takie artykuly
*publikacje w ARTeon-ie a najnowszy 7 numer prawie w całości poświęcony ulicy
*Visual Comunication systematycznie w kazdym numerze poświeca conajmniej 2 artykuly
*nawet taka gazetka studencja jak EURO26 zamiesciła kilkustronicowy artykul
*Praktycznie w każdym numerze HERO tez kilka stron itd i ciagle i w kolko mozna tak wymieniac
jednakze cos mi sie wydaje ze wydanie gazetki stricte streetartowej to nie jest najlepszy pomysl
najchetniej zobaczyl bym cos na wzór HI FRUCTOSE lub PEEL mazazine tylko w rodzimym wydaniu
mysle ze polaczenie tego z grafika czy illustratorstwem i innego rodzaju ciekawymi przejawami tworczosci bylo by naprawde zjadliwe
chociaz sam nie wiem
takich gazetek ktore łącza wszysto jest juz kilka a tak naprawde nie ma w nich nic
no
tylko streetart czy łaczenie dziedzin?
najwazniejsze jednak aby byla drukowana papieru nic nie zastapi
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
a moze niech no ten street art cały gdzies na ulice sobie najpierw pójdzie a nie do drukarni...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
Poza tym jest taka kwestia jedna drobna, że bardzo łatwo jest tej garstce zainteresowanych podpaść to znaczy wypaść nieautentycznie i bardzo szybko się wyturlać poza nawias w sensie takim, że pismo traktujące o street arcie z założenia kojarzy się z instytucjonalizowaniem zjawiska podczas gdy zjawisko to z założenia jest nastawione przeciw instytucjonalizacji.... (???) chyba chodzi mi o to że jeśli by się pojawiły reklamy orange albo McDonalda w takim piśmie to by ono leżało....
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
ja bym spoko wjebał reklamy makdonalda, jebanego kfc i jeszcze shella bo wiadomo, ze za to idzie kasa na druk. moze nawet zmniejszyć cene samej gazety.
proste. a tak poza tym, to twoje podejście (zero) to blokowanie siebie i wszystkiego co sie robi.
A tego nie, bo to zniszczy to, a to tamto..
poza tym a tak naprawde przede wszystkim nie wydaje mi sie żeby jakiekolwiek pismo "traktujące o street arcie z założenia kojarzy się z instytucjonalizowaniem" ponieważ tak poprostu nie jest. to myślenie na zasadzie blokowanie siebie pod niby filozoficznymi pobudkami. Równie dobrze powiedzieć można, że nie należy używać puch, markerów i tuszy renomowanych firm, ponieważ nie są one dosyć undergrandowe i chuj wie jakie i psują całościową treść jaką niesie street art czy graffiti.
jest bardzo wcześnie a ja wróciłem z pracy dopiero, wiec troche bełkot, ale generalnie łapiesz o co mi chodzi?
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
korporacyjne reklamy sa ciezkie do lykniecia, w tym sensie ze jesli chcesz duzo kasy to one zaczynaja dominowac nad pismem i wtedy moglo by wyjsc na to ze ze to street art jest tworzony przez jakas korporacje, wudaje mi sie ze wiekszosc pism buduje budzet w taki sposob ze zawsze w kolo tego jest np sklep branzowy, galeria itp. wtedy duzo latwiej o nieinwazyjne dofinasowenie np ze srodkow publicznych.
Ja ciagle nie widze "jescze" sensu takiego pisma bo niby o czym tak wlasciwie mialo ono byc ? Wszystko co dzieje sie w polsce mozna zamknac w jednym numerze
, nie ma ludzi ktorzy mieli by tak naprawde cos sensownego do napisania o tym wszystkim, a jezeli sa to sa na tyle niezorientowani ze czesto jest cos nadinterpretowane, jak np kalki artykolow o banksym.
No ale zeby nie bylo, jestem rownoczesnie za takim czyms, bo byc moze pobudzi to ludzi do wiekszej aktywnosci.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
w sumie fakt, że w polsce nie dzieje się dużo, nawet nie dzieje się mało, bo jeszcze mniej, ale w którym kraju dzieje sie tak dużo, żeby przebierać w miejskich akcjach i nie mieć problemu ze złożeniem całego numeru czasopisma i jeszcze mieć na następny. bo w sumie nie wiem..
No i dlatego też mimo wszystko dobrym wyjściem jest (mimo, że mniej jakościowo dobrym, czy jakoś tak)internetowa publikacja gazety, daje dużo do myślenia, itd..
A jeżeli chodzi o reklamy w takiej gazecie, to chodziło mi o to, że kasa którą dostajesz za umieszczanie tego, może ci do któregoś moemntu tylko pomóc w rozkręceniu wszystkiego i to dość zasadniczo. Co innego, że nie można przejebać tysiącem reklam, bo nikt tego nie bedzie czytał, chyba, że by było za darmo :D
Chodzi poprostu o wyczucie jakieś, a nie odgórne negowanie.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
dlaczego ma dotyczyc tylko tego co sie dzieje w polsce?
z checia poczytal bym w naszym rodzimym jezyku o dzialaniach z calej europy albo i z jeszcze bardziej odleglych zakatków globu
zobacz ile jest niusow na samym vlepnecie w przeciagu kwartalu czy polrokcza mozna by zebrac naprawde niezly material dotyczacy tego co sie w polsce wydarzylo
jak dla mnie reklamy moga byc
wiadomo ze mcgonald i inne schele sie nie zareklamuja nie maja po co to nie nosnik dla nich
tak jak pisał m beda to reklamy mniej inwazyje
przecierz wiekszosc imprez streetartowych jest przez kogos sponsorowana
poza tym jak sie tak strasznie strasznie nienawidzi reklam to mozesz je sobie w swoim osobistym egzemplarzyku zadbustingowac
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
mam tytul dla takiej gazetki:
zajebiscie nudny magazyn
(wszystko widziane w internecie)
hi
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
no to jest problem, dlatego merytoryka to podstawa ;-)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
taaaaa...
jebnijmy reklamy kfc i macdonalda.. wtedy nawet dupę cieżko będzie sobie tym podetrzeć bo papier będzie za gładki.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
brak sceny brak odbiorcy po tym forum widac w jakiej kondycji jest aktywizm uliczny w polsce, nawet jakby uzbierac cala polske nie bedziemy w stanie dorownac np berlinowi,
ja ktos chce utopic 15 tysiakow to powodzenia :)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
problem jest taki ze dzis u nas wiekszosc osob ktore robi street art, jakkolwiek rozumiec to pojecie robi tylko legalne rzeczy podczas jamow a ulica pozostaje w sferze marzen/strachu?.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
mam tytul dla takiej gazetki:zajebiscie nudny magazyn
(wszystko widziane w internecie)hi
o tak to prawda. fotolog zabija graffiti (streetart).
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
problem jest taki ze dzis u nas wiekszosc osob ktore robi street art, jakkolwiek rozumiec to pojecie robi tylko legalne rzeczy podczas jamow a ulica pozostaje w sferze marzen/strachu?.
a moze bardziej braku takiej potrzeby i to co napisales w drugim poscie tez jest tego przyczyna ...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
trashmagazine. napisał:
problem jest taki ze dzis u nas wiekszosc osob ktore robi street art, jakkolwiek rozumiec to pojecie robi tylko legalne rzeczy podczas jamow a ulica pozostaje w sferze marzen/strachu?.a moze bardziej braku takiej potrzeby i to co napisales w drugim poscie tez jest tego przyczyna ...
m nie zgodze sie z tym. kumam temat ze TY nie musisz juz nic udowadniac. chodzi mi o mlode koty ktore robia po jamach a nigdy nie zrobily nic typowo ulicznego. i uwazam ze nie chodzi tu o brak potrzeby, serio.
inny fakt ze dla mnie jednak ulica to ulica, ludzie, miejsca, czas. strit art kojarzy mi sie z czyms nielegalnym. a nie siekanie szablonow robionych na trejsach w illustratorze jak to dzis robi 3/4 tej mlodej sceny okreslajacej sie ze robia stritart i w dodatku tylko legalnie.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
to co nielegalne jest dwa razy fajne!
i za chuja sie nie znasz na avatarach.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
m nie zgodze sie z tym. kumam temat ze TY nie musisz juz nic udowadniac. chodzi mi o mlode koty ktore robia po jamach a nigdy nie zrobily nic typowo ulicznego. i uwazam ze nie chodzi tu o brak potrzeby, serio.
inny fakt ze dla mnie jednak ulica to ulica, ludzie, miejsca, czas. strit art kojarzy mi sie z czyms nielegalnym. a nie siekanie szablonow robionych na trejsach w illustratorze jak to dzis robi 3/4 tej mlodej sceny okreslajacej sie ze robia stritart i w dodatku tylko legalnie.
Generalnie nie jest dobze w tym temacie, a wrecz bardzo zle.
Dzis czytalem o tym ze ostatni szablon jam na topielu zostal caly przejechany tydzien, dwa po. To dosc cikawe bo wlasnie ta impreza jest przykladem tego co napisales, wiekszosci tych prac nie ma na ulicy poza oficjalna impreza i stad tez mozna zrozumiec oburzenie tych ludzi ktorzy tam malowali byc moze wlasnie jednorazowo, zdrugiej strony te same osoby nie widza tez tego ze tez kogos zamalowaly, a samo miejsce harakteryzuje sie spora rotacja ;-). Bylem tydzien przed impreza i nie mialem watpliwosci ze szablon jam dlugo sie tam nie utrzyma i zmiany tam to naturalny proces.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
niewiem czy pijesz do tego, ale tak, to nasze rzeczy tam teraz sa. i dokladnie ma sie sytuacja tak jak napisales.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
nie no wlasnie nie pije do tego, tylko troche sie dziwie tym co maja z tym problem ;-)
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
no raczej hehe ... na gronie jest topik w tym temacie ...
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
okej zczekowałem. tojowe kaflary z warszawy rzucaja sie na gronie. pieknie. bije piatke z internetem.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać






dołączył 2008-07-13