MARCIN KLINGER - TOWARZYSKI
Zapraszam na wystawę Marcina Klingera
TOWARZYSKI
Kurator: Adam-X
Klub Chłodna 25 (ul. Chłodna 25)
Wernisaż: 21 listopada 19:00
Tylko dla osób pełnoletnich
Codziennie wieczorem opalony_robert, AZALIA_1, Aischa44, Turbo_Lover i setki innych Polaków włączają swoje internetowe kamerki i spotykają się na czacie. Niektórzy korzystają z kamerek, aby widzieć twarz swoich czatowych rozmówców, jednak dla większości występ przed kamerką to prawdziwy rytuał. Każdy reżyseruje tu swój własny spektakl. Wkraczamy w świat totalnej autokreacji: poczynając od zaaranżowania kadru i wyboru scenerii (najczęściej własny pokój, ale również miejsca pracy), poprzez ubiór (lub jego brak), ułożoną fryzurę, aż do ekscytującej warstwy fabularnej. Wprawdzie adas_kopytko leży tylko w łóżku i ogląda telewizję, a Andrzej_ prezentuje widok z okna swojego bloku, ale za to zabawy_ze_swieca na oczach wszystkich wkłada sobie świecę do odbytu, a adii333 nie każe się długo prosić o pokazanie obwisłych piersi. Kamerkowa społeczność internetowa rządzi się własnymi prawami. Osoby, które pokazują się w kamerkach zazwyczaj niechętnie angażują się w rozmowę z tymi, które ich nie mają. To ich prywatny, alternatywny świat – tu mogą porozmawiać, poznać się, uprawiać wirtualny sex, ale przede wszystkim pokazać się.

Marcin Klinger od dłuższego czasu kolekcjonuje kadry z kamerek internetowych. Portretuje użytkowników czatów za pomocą ich własnych kamer. Jego bohaterowie choć świadomi, że może zobaczyć ich każdy, nie wiedzą że biorą udział w artystycznym eksperymencie. Ich wizerunki zostają wyjęte z wirtualnej przestrzeni, chronologicznie ułożone w serię 25 kadrów, przywodzących na myśl klatki taśmy filmowej, i przeniesione w przestrzeń rzeczywistą. Marcin posługuje się swego rodzaju fotograficznym ready-made’m. Fotografuje bez użycia aparatu i własnej ingerencji w kadr – zapisując tylko na komputerze kolejne stopklatki.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
daniel ehrenworth
nie pamietam gdzie przeczytane, podobna seria zdjeć 'cams', ludzie we własnych kamerach internetowych
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
miałem nie pisać ale.. ;)
Najogólniej jego serię zdjęć 'Cams' można określić jako dokumentację fotograficzną intymnych zakamarków Internetu. Wystawa tej pracy składa się z różnego formatu kolorowych powiększeń zdjęć zrobionych nie za pomocą aparatu fotograficznego, ale wziętych bezpośrednio z okienka transmisji internetowej. To są pojedyncze portrety ludzi, którzy odsłonili swoje życie prywatne za pomocą kamery komputera. Patrząc na te zdjęcia, trudno nie przypomnieć sobie opowiadań sławnych fotografów o ich sukcesach w zdobywaniu autentycznych ujęć intymności. Ta asocjacja nie jest przypadkowa, bowiem Daniel Ehrenworth wybierał takie obrazy, które przypominały mu uznane dzieła fotografii. Te porównania prowokują do refleksji nie tylko nad "prawdziwością" tradycyjnej fotografii, ale również nad prawdziwością rzeczywistości Internetu. Jeszcze bardziej intrygujące jest pytanie, czy to są portrety, czy też może autoportrety. Przecież ci ludzie sami wszystko zaaranżowali i to oni są odpowiedzialni za swój obraz. Fotograf go tylko zreprodukował. Czyli są to autoportrety zrobione bez wiedzy portretowanych, którzy są ich autorami...
> http://www.obieg.pl/text/tk_siec_print.php
> http://www.danielehrenworth.com/
..dla jasności nie on jeden posługiwał się tą techniką
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
przyznaję, nie wiedziałem o tych pracach, ale uwazam, że projekt mrcina klingera jest ciekawszy. ukladając zdjęcia po 25 buduje dodatkową warstwę interpretacyjną. wykożystuje charakterystyczne poklatowanie typowe dla kamerek, które sprawia, że obraz w kamerce jest zawieszony między filmem a fotografią. ponadto marcin wykożystuje to co bardzo istotne w kamerce - czyli narrację. no i jego polscy modele biją tamtych na głowe. w skład projektu wchodzi też mały performance, ale to tajemnica jeszcze...
cóż, z patentem na kamerkowego redy made'a daniel był pierwszy. chylimy czoła.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
It's always fun surfing the net and finding people you've never met discussing your work. Oh sweet sweet vanity!
Dan Ehrenworth
www.danielehrenworth.com
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać


dołączył 2006-01-21